Zawsze chciałam być... baleriną

by - środa, maja 17, 2017

Jako dziecko zawsze marzyłam o tym, by tańczyć balet. Ale byłam małym pulpetem... I w sumie nie było pieniędzy na drogie stroje. I... miałam milion pięćset innych zajęć. Do tej pory gdy widzę baletki, subtelne ruchy i precyzję w każdym detalu, ciarki przechodzą mi po plecach. Tak sobie tylko podziwiam. Czuję, że gdybym jako 7-8 latka zapisała się na zajęcia baletu, dzieci by mi dogryzały. Że pulpet, słoń, że się do tego nie nadaję. Czuję, że jako wrażliwe dziecko, poddałabym się wtedy i zraziłabym się do poszukiwań nowych pasji. Czuję, że dobrze się stało. O moim dziecięcym marzeniu przypomniała mi bajka "Balerina", którą obejrzałam sobie dzisiejszego popołudnia. Początkowo miał być to tylko taki przerywnik w procesie edycji zdjęć, ale już po dwudziestu minutach porzuciłam pracę i oddałam się bez reszty przeżywaniu różnych, sprzecznych emocji. Czy żałuję? Pewnie będę żałować chwilowo w nocy, kiedy zmuszona zostanę do nadrobienia porzuconej pracy.
Bajkę "Balerina" powinien obejrzeć przede wszystkim każdy rodzic. Ambicje przenoszone na udawaną pasję dziecka negatywnie wpływają na jego rozwój, prawidłowe postrzeganie świata, co pięknie pokazuje nam historia poboczna. 

Tańczę ponieważ...

...mama mi każe.

Ponadto jest to bajka dla kogoś takiego jak ja, lekko zagubionego, poszukującego w życiu sensu, obawiającego się o przyszłość i bardzo niepewnego siebie. Historia dziewczynki z sierocińca mówi nam, że wszystko jest możliwe, że jesteśmy w stanie spełnić każde nasze marzenie, musimy tylko z uporem dążyć do celu, a nie poddawać się przy pierwszej napotkanej przeszkodzie. Bajka uzmysławia także problem porzucania starych przyjaciół na rzecz kogoś nowego (bardzo aktualny temat). Znajdziemy tutaj opowieść o wsparciu, tęsknocie, zwątpieniu. Droga do osiągnięcia sukcesu jest długa i niełatwa. Pełno na niej pokus, przeszkód, mylnych drogowskazów.


W "Balerinie" pozytywnie zaskoczyło mnie przedstawienie bohaterów. Są oni prawdziwi, nieidealni, wzbudzają różne emocje i sami kierują się w życiu różnymi wartościami. Ponadto animacja jest bardzo przyjemna dla oka, wyraziste oczy dopełniają wizerunek bohaterów. Główne postaci wzbudzają sympatię, przez co od samego początku im kibicujemy.


Myślę, że opowiedziana historia powinna przypaść do gustu zarówno starszym jak i młodszym odbiorcom. Osoby starsze mogą tu szukać ukrytych znaczeń oraz motywacji. Młodsi odbiorcy będą widzieli wdzięczną historię o spełnianiu marzeń. Uwaga! Małym damom do gustu może przypaść subtelnie przenikający wątek miłosny. Warto obejrzeć "Balerinę". Może rodzinnie, może samodzielnie, może z dzieckiem. 
Pora uświadomić sobie, że nieważne skąd pochodzisz, ważne jakim jesteś człowiekiem.


Może warto się odważyć?

*Obrazki i gify użyte w poście nie są moją własnością, pochodzą ze strony tumblr.com


You May Also Like

14 komentarze

  1. Świetny tekst :) I kto by pomyślał, że już nie będąc dzieckiem tak wiele możemy nauczyć się z bajki :) Czasem wydaje nam się, że coś poszło nie tak, nie po naszemu, bo chcieliśmy inaczej. Bardzo często potem okazuje się, że tak jest lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajki we wspaniały sposób "przemycają dobre wartości", odpowiednie bajki ;)

      Usuń
  2. świetny pomysł na dzień dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sobie przedwczesny prezent zrobiłam 😂

      Usuń
  3. Z przyjemnością polecę rodzinie na wspólne oglądanie, lubię, kiedy w bajce każdy znajdzie coś dla siebie, bez względu na to, czy jesteś duży czy mały. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jak obejrzą to nie będą zawiedzeni ;)

      Usuń
  4. a myslałam, że to taka dziewczyńska bajka a tymczasem chyba zabiorę mojego 6-latka :) dzięki :)
    www.roomrebel.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że sześciolatkowi może się spodobać, tak właściwie to w bajce występuje obok siebie wątek z dziewczynką i chłopczykiem, więc będzie mógł się w jakiś sposób utożsamić z drugim głównym bohaterem ;)

      Usuń
  5. Ci cię teraz powstrzymuje przed zostania baleriną lub chociaż uprawiania baletu amatorsko? :)

    Wiesz, że Marcin Gortat zaczynał grać w kosza dopiero w wieku 18 lat i wtedy każdy mu mówił, że to za późno na zostanie zawodowym koszykarzem? Dzisiaj jest jedynym Polakiem grającym w NBA, najlepszej lidze świata. Dodatkowo prowadzi swoją fundację.

    Teraz z bliższych przykładów. Koleżanka ze studiów trenuje fitness (jest trenerem). Wystartowała w zawodach fitness i zdobyła 1 miejsce w debiucie. Przed startem również wiele osób doradzało żeby się nie wygłupiała i mówiło jej, że już jest za stara na takie występy.

    Zastanów się nad tym, ja tego za ciebie nie zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam, ale lubię mądre bajki więc zdecydowanie jestem na tak. Balet to piękna sprawa,ale taka wymagająca i niesamowicie trudna.. pozostałam przy towarzyskim, nowoczesnym a ostatecznie na hiphopie/dancehallu i skończyłam tańczyć. Trochę tęsknię :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Musi być przepiękną historią i chętnie obejrzę! Lubie bajki, filmy czy seriale które potrafią nas czegoś nauczyć albo chociaż nakierować na to, co w życiu ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To wyjątkowo okrutny zawód. Kariera do trzydziestki, a potem? Pół biedy, jeśli załapiesz się do szkoły baletowej i zostaniesz nauczycielką tańca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej ale mnie zaciekawiłaś. Muszę obejrzeć🎈

    OdpowiedzUsuń
  10. Z przyjemnością to obejrzę! Uwielbiam animacje :) <3

    OdpowiedzUsuń