Przyjazne dusze i ja

by - niedziela, lutego 05, 2017


To był czwartek. Najzwyklejszy w świecie czwartek. Już blisko piątku, ale jednak entuzjazm nie był tak wielki jak powinien. Zmęczona całym tygodniem i wizją jutrzejszego dnia nie miałam siły nawet na trzymanie uniesionych powiek dłużej niż przez ultrasekundę. Ziewałam i przecierałam oczy cały dzień. Kiedy przypomniało mi się, że w portfelu leży bilet do teatru właśnie na ten przeklęty czwartek, omal nie jęknęłam. I to wcale nie dlatego, że nie lubię teatru, wręcz przeciwnie. Po prostu miałam wrażenie, że nie skupię się na spektaklu odpowiednio i że nic nie zrozumiem. Pierwszy raz w  życiu ucieszyłam się z własnej pomyłki. Mimo potwornego zmęczenia zadbałam o odpowiedni wygląd. Nie lubię czuć się źle w tym co noszę. Postawiłam na klasykę. Czarne spodnie, luźna, biała koszula i szary, ciepły sweter. Uwielbiam łączyć klasykę z wygodą i elegancją. 



Spektakl zatytułowany "Przyjazne dusze" opowiada historię dwóch małżeństw ścierających się na płaszczyźnie życia i śmierci. Podczas gdy jedno z małżeństw zakończyło swój ziemski żywot, drugie przeżywało najpiękniejsze chwile swojego życia, oczekiwało dziecka, delektowało się pierwszymi wspólnymi chwilami, poszukiwało domu i mierzyło się z problemami codzienności. Gdy wreszcie znaleźli ten odpowiedni dom, którego niestety nie mogli posiąść na własność, okazało się, że mieszkają w nim duchy. Nietypowe duchy, nietypowych, byłych właścicieli. I mimo, że małżeństwa nie mogły się ze sobą porozumieć, raz po raz, odkrywały nowe cechy, które je łączą. Tytułowe dusze bardzo zżyły się z osobami wynajmującymi ich dom i pomagały im w życiu jak tylko mogły. "Przyjazne dusze" to spektakl łączący niebywałe poczucie humoru z chwilami refleksyjnej zadumy.  Jedne ze scen wywoływały płacz ze szczęścia, inne płacz ze śmiechu. W pewnym momencie poczułam się zdruzgotana. Codzienność stała się namacalna, a bariera pomiędzy życiem a śmiercią została zatarta. Same ukazanie duchów jest w teatrze bardzo trudnym zadaniem. W tym przypadku reżyser spisał się na medal. I na gromkie oklaski. Czułam się cudownie siedząc w pierwszym rzędzie i uważnie obserwując mimikę i drobne gesty aktorów. Wszystko było dograne i do siebie pasowało. Myślę, że zapamiętam ten spektakl na dłużej. Poniżej możecie obejrzeć przedpremierowy zwiastun. Co prawda premiera odbyła się już dawno temu, gra aktorska znacznie się polepszyła, ale oprócz tego, wszystko jest takie same.


A wy oglądaliście ostatnio coś ciekawego w teatrze? Często organizujecie sobie takie "kulturalne" wyjścia? 


You May Also Like

20 komentarze

  1. Brzmi zachęcająco :) / rzepaczki.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, skradła moje serce od pierwszego wejrzenia ;)

      Usuń
  3. Brzmi naprawdę interesująco! Sama wybrałabym się na taki spektakl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale mnie zainteresował.... Sam tytuł ;)

      Usuń
  4. Lubię teatr, ale ostatnio nie mam wielu okazji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że okazje zaczną spadać z nieba ;)

      Usuń
  5. W moim mieście, mimo że niewielkim, działa lokalna grupa teatralna. Zachęciłaś mnie do wyjścia z domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lokalne grupy też mają naprawdę dużo do zaoferowania, wiem, ponieważ jestem częścią jednej z takich grup ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to właśnie ten klimat mnie tak bardzo zachwycił ;)

      Usuń
  7. Jak ja uwielbiam Teatr! Przeżycia ze spektaklu są nie do zastąpienia! :)
    I kiedyś po cichu marzyłam, żeby być właśnie aktorką sceniczną ;)
    Aha. I piękne rzeczy ubrałaś :) musiałaś wyglądać ślicznie!
    Pozdrawiam pudernik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) piękne marzenia, być może jeszcze dałoby radę je spełnić. Chyba że teraz pozostaje już tylko bierne oglądanie ;)

      Usuń
  8. Koszulka jest śliczna;) Ja strasznie lubię musicale, choć dawno nie byłam w teatrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musicale bywają naprawdę fantastyczne ;)

      Usuń
  9. Bardzo dawno nie bylam w teatrze a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas w takim razie wybrać się na jakiś dobry spektakl ;)

      Usuń
  10. Fabuła zachęcająca :) Też w najbliższym czasie muszę się wybrać do teatru :)

    OdpowiedzUsuń